Sezon burzowy

Kwiecień 30th, 2012

 


Sezon burzowy tuż tuż w zwiazku z tym już dziś ostrzegamy o konieczności odłączania komputerów i innych urządzeń przyłączonych do naszej sieci komputerowej w czasie wyładowań atmosferycznych. Prosimy pamiętać, że wyłączenie dostępu prądu do komputera nie rozwiązuje problemu i trzeba dodatkowo jeszcze odłączyć kabel sieciowy. 

Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Google Buzz
  • Print
  • Add to favorites
  • email
  • PDF

Literatura z sieci

Kwiecień 20th, 2012

Dzisiaj zajmiemy się szeroko rozumianą literatura z sieci. Jak objaśnia apl. adw. Ewa Helena Kamińska /z Kancelarii Adwokackiej Olesiński i Wspólnicy – biuro Kraków/: Nie ma ograniczeń mówiących, że wolno skopiować tylko część książki. Skopiować możesz całość, nawet korzystając z usług punktu kserograficznego – w granicach wyżej opisanego osobistego użytku. Pamiętaj jednak, że nie wolno Ci zgodnie z prawem skopiowanego podręcznika sprzedawać kolegom z młodszych lat, bo to nie mieści się w żaden sposób z dozwolonym użytku prywatnym.

Wiele kłopotów wiąże się także z korzystaniem z e-booków. O ile kupując książkę, nie mamy wątpliwości, że jesteśmy właścicielami tego egzemplarza i możemy nim dysponować jak właściciele, tak w przypadku plików nie ma pewności, czy należy traktować je tak samo. Wydaje się, że tak, jednak spotykane jest również stanowisko, że e-booki są nam tylko udostępniane do korzystania – nie wolno nam zatem nimi swobodnie dysponować. Nie ma jednak wątpliwości co do tego, że nie jest dopuszczalne dzielenie się nimi w sposób ogólnodostępny, bo zasady dotyczące rozpowszechniania odnoszą się do wszystkich rodzajów dzieł.

/ Przytoczone za Dziennikiem Internautów /

Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Google Buzz
  • Print
  • Add to favorites
  • email
  • PDF

Film z sieci

Kwiecień 12th, 2012

Dziś poruszymy problematykę filmów z sieci. Jak wyjaśnia apl. adw. Ewa Helena Kamińska /z Kancelarii Adwokackiej Olesiński i Wspólnicy – biuro Kraków/: Pierwsza rzecz, o której powinno się pamiętać, chcąc pozostać w zgodzie z prawem: nie udostępniaj filmów w internecie, jeśli nie uzyskałeś do tego zgody. Pisząc o udostępnianiu, mam na myśli m.in. upload danych na serwisach służących do wymiany plików, skutkujący tym, że mogą go ściągnąć ludzie, których nie znamy. Ustawa o prawie autorskim pozwala bowiem na dzielenie się plikami, jednak w bardzo wąskim gronie osób – przyjmuje się, że dotyczy to osób, które osobiście znamy i z którymi utrzymujemy bieżący kontakt. Zasada ta dotyczy zarówno filmów, które sami wcześniej ściągnęliśmy z sieci, jak również tych pochodzących z kupionych w sklepie płyt. W związku z tym również ściąganie filmów może być traktowane jako niezgodne z prawem – w szczególności gdy korzystasz z protokołów P2P, które działają tak, że pobierając (download) jednocześnie udostępniasz ściągnięte pakiety.

Drugim filarem czystego sumienia jest cierpliwość: chcesz ściągnąć legalnie film? Poczekaj do jego premiery. Prawo autorskie mówi, że możemy na własny użytek korzystać z utworów już rozpowszechnionych, a za rozpowszechnione uważane są te filmy, które za zgodą uprawnionego zostały udostępnione publiczności – czyli miała miejsce ich oficjalna premiera. Ściągnięcie filmu przed jego oficjalną premierą – chodzi przy tym o premierę światową, a nie polską – stanowi naruszenie praw autorskich, niezależnie od tego, z jakiego źródła pochodzi plik ani czy jest przy tej okazji dalej udostępniany.

Zachować daleko idącą ostrożność należy przy podejmowaniu prób kopiowania płyt objętych tzw. DRM (Digital Rights Management). Są to zabezpieczenia elektroniczne płyt DVD czy Blu-Ray, które nie pozwalają na kopiowanie zapisanych na nich utworów – z reguły filmów albo muzyki. Z jednej strony zakładanie DRM na płytę ogranicza nasze ustawowe prawo korzystania z dzieł w ramach dozwolonego użytku prywatnego, z drugiej przełamywanie elektronicznych zabezpieczeń jest traktowane jako naruszenie prawa. Dlatego trudno jednoznacznie stwierdzić, czy próba złamania DRM, żeby wykonać kopię filmu na własny użytek, będzie naruszeniem czy nie – są argumenty pozwalające uzasadnić oba stanowiska, dlatego dla świętego spokoju – nie polecam. Podobnie ma się rzecz ze ściąganiem filmów z YouTube. Z jednej strony ustawa daje nam takie prawo, z drugiej treść licencji, na jakiej udostępniane są filmiki na YT, wprost tego zabrania.

Nie ma natomiast przeciwwskazań, aby zrobić dla dziewczyny, męża, kumpla, kuzynki czy rodziców kopię legalnie zdobytego filmu. Legalnie, czyli kupionego w sklepie bądź ściągniętego po premierze na własny użytek osobisty przy zachowaniu technologii, która nie łączy się z jednoczesnym udostępnianiem.

/ Przytoczone za Dziennikiem Internautów /

Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Google Buzz
  • Print
  • Add to favorites
  • email
  • PDF

Muzyka z sieci

Marzec 16th, 2012

Jak tłumaczy apl. adw. Ewa Helena Kamińska /z Kancelari Adwokackiej Olesiński i Wspólnicy – biuro Kraków/ rozpowszechnianie muzyki poza krąg rodziny i najbliższych znajomych – zawsze stanowi naruszenie praw autorskich. Jego skutkami może być zarówno ściganie w ramach postępowania karnego, jak i cywilne powództwo o odszkodowanie. Dlatego warto mieć to na uwadze, zanim udostępni się zawartość swojego dysku w ramach koleżeńskiej przysługi dla osoby z tej samej grupy dyskusyjnej czy forum.

Z drugiej strony należy pamiętać, że za darmo i bez zgody twórcy można korzystać z piosenek wyłącznie w ramach użytku osobistego. Żeby puszczać muzykę w lokalu, w firmie czy w innym miejscu, przeznaczonym do zarabiania pieniędzy, za korzystanie z muzyki powinno się zapłacić organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, zajmującej się ochroną praw autorskich powierzonych przez artystów (np. ZAiKS-owi czy STOART-owi). Przyjmuje się bowiem, że w takiej sytuacji czerpie się korzyści z tego, że muzyka gra, a zatem nie jest to już użytek osobisty, tylko zarobkowy.

Rozpowszechnione za zgodą twórcy utwory można natomiast ściągać z zastrzeżeniami. Można się tą muzyką dzielić z przyjaciółmi i rodziną, czy to wykonując dla nich kopię w postaci wypalonego na płytce, zapisanego na pendrivie pliku, czy to poprzez udostępnienie im hasła do swojego internetowego dysku.

Warto wiedzieć również, że są utwory, z których nieodpłatnie można korzystać komercyjnie i legalnie udostępniać je publicznie. Są to piosenki, udostępnione przez ich twórców na niektórych rodzajach licencji Creative Commons. Warunki licencji określone są bardzo prostymi zasadami.

/ Przytoczone za Dziennikiem Internautów /

Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Google Buzz
  • Print
  • Add to favorites
  • email
  • PDF

Dozwolony użytek – z czym to się je?

Luty 28th, 2012

Cytując za Dziennikiem Internautów w dzisiejszym tekście przytoczę komentarz przygotowany przez Monikę Kowalczyk, rzecznika patentowego z Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy, dotyczący prawa autorskiego i dozwolonego użytku osobistego.

„Osoba fizyczna, korzystając bezpłatnie i bez zgody twórcy z rozpowszechnionego już utworu, aby uchronić się przed odpowiedzialnością za naruszenie, może powołać się na art. 23 prawa autorskiego dotyczący dozwolonego użytku osobistego. Przepis ten stanowi istotne ograniczenie praw wyłącznych przysługujących twórcy. Jest to wyjątek od zasady, że nie wolno korzystać z utworu bez jego zezwolenia. Wyjątku tego nie można interpretować rozszerzająco. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego. 

Stosunek towarzyski
Wiele kontrowersji wzbudza zdefiniowanie, kiedy mamy do czynienia ze stosunkiem towarzyskim, a w szczególności czy podlegają mu kontakty towarzyskie w internecie. Jeśli prześlemy plik e-mailem do znanej nam osoby, będzie to uznane za korzystanie z niego w ramach dozwolonego użytku. Natomiast korzystanie z programów typu peer to peer (P2P) nie będzie zgodne z prawem, gdyż nie sposób dowiedzieć się, kto i kiedy pobiera od nas dane – trudno więc mówić o jakimkolwiek podtrzymywaniu więzi towarzyskich. W doktrynie wskazuje się, że o więziach towarzyskich nie można mówić także wówczas, gdy chodzi o kontakty powstałe w miejscu pracy ani też podczas jednokrotnego spotkania spowodowanego wspólnymi zainteresowaniami. Jeśli chodzi o serwisy społecznościowe, w doktrynie nie wyklucza się nawiązania i podtrzymywania stosunków towarzyskich przez internet. Wskazuje się jednak, że nie zawsze będą tu miały zastosowanie przepisy dotyczące dozwolonego użytku – ocena powinna dotyczyć konkretnego przypadku.

Rozpowszechnienie
Trzeba pamiętać, że w ramach dozwolonego użytku osobistego można korzystać wyłącznie z utworów już rozpowszechnionych. Rozpowszechnienie utworu następuje wówczas, gdy w jakikolwiek sposób, za zezwoleniem twórcy, udostępniono go publicznie, np. w internecie. Jeśli utwór został udostępniony w internecie bez zezwolenia twórcy, nie można powiedzieć, że został on rozpowszechniony zgodnie z prawem, a więc nie będą tu miały zastosowania przepisy o dozwolonym użytku. Z drugiej strony trudno wymagać, aby internauta sprawdzał każdorazowo, czy dany plik został udostępniony w sieci zgodnie z prawem. Warto jednak zauważyć, że w niektórych krajach UE wymaga się, aby kopia źródłowa została pozyskana w sposób legalny.

Wyłączenia
Przepis prawa autorskiego dotyczący dozwolonego użytku nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym. Z uwagi na treść art. 77 ustawy prawo autorskie o dozwolonym użytku osobistym nie można też mówić w przypadku programów komputerowych.

Przeglądanie materiałów w internecie i czasowe magazynowanie w pamięci podręcznej
Zgodnie z art. 231 ustawy prawo autorskie nie wymaga zezwolenia twórcy przejściowe lub incydentalne zwielokrotnianie utworów, niemające samodzielnego znaczenia gospodarczego, a stanowiące integralną i podstawową część procesu technologicznego oraz mające na celu wyłącznie umożliwienie przekazu utworu w systemie teleinformatycznym pomiędzy osobami trzecimi przez pośrednika lub zgodnego z prawem korzystania z utworu. Wprowadzenie tego przepisu pozwoliło dostosować nasze prawo do Dyrektywy 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym. W uwadze nr 33 do tej Dyrektywy wskazano, że wyjątek ten (od wyłącznego prawa do zwielokrotniania utworu) obejmuje czynności pozwalające na przeglądanie (browsing), jak również czynności wprowadzania do pamięci podręcznej (caching). Korzystanie jest uważane za legalne, jeżeli zezwala na nie podmiot praw autorskich lub nie jest ono ograniczone przez prawo.

Prawo europejskie
Stosownie do art. 5 ust. 2 lit. b Dyrektywy 2001/29/WE, Państwa Członkowskie mogą przewidzieć wyjątki lub ograniczenia w odniesieniu do wyłącznego prawa do zwielokrotniania utworu w odniesieniu do zwielokrotniania na dowolnych nośnikach przez osobę fizyczną do prywatnego użytku i do celów ani bezpośrednio, ani pośrednio handlowych, pod warunkiem że podmioty praw autorskich otrzymają godziwą rekompensatę, uwzględniającą zastosowanie lub niezastosowanie środków technologicznych określonych w art. 6 Dyrektywy, w odniesieniu do danych utworów lub przedmiotów objętych ochroną. Wykładni tego przepisu dotyczył wyrok TSUE z dnia 16 czerwca 2011 r. w sprawie C-462/09. Stosownie do tego wyroku przepisy Dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że użytkownik końcowy, który dokonuje na użytek prywatny zwielokrotnienia chronionego dzieła, powinien, co do zasady, być uważany za dłużnika z tytułu godziwej rekompensaty. Jednakże państwom członkowskim wolno ustanawiać opłatę licencyjną za kopie na użytek prywatny, obciążającą podmioty, które udostępniają użytkownikom końcowym sprzęt, urządzenia i nośniki zwielokrotniania cyfrowego osobom prywatnym, gdy podmioty te mają możliwość wliczenia kosztów tej opłaty licencyjnej do ceny udostępnienia zapłaconej przez użytkownika końcowego. Dyrektywa nakłada na państwo, które wprowadziło system opłaty licencyjnej za kopię na użytek prywatny, obciążający producenta bądź importera nośników zwielokrotniania chronionych utworów, i na którego terytorium powstaje szkoda ponoszona przez twórców na skutek używania ich chronionych utworów na cele prywatne przez kupujących, którzy tam zamieszkują, obowiązek zagwarantowania, że twórcy ci otrzymają efektywnie godziwą rekompensatę, której celem jest wynagrodzenie tej szkody. W tym kontekście sama tylko okoliczność, że zawodowy sprzedawca sprzętu, urządzeń i nośników zwielokrotniania ma siedzibę w innym państwie członkowskim aniżeli państwo miejsca zamieszkania kupujących, nie ma wpływu na ten obowiązek osiągnięcia rezultatu. W przypadku braku możliwości zapewnienia pobrania godziwej rekompensaty od kupujących do sądu krajowego należy dokonanie takiej wykładni swojego prawa krajowego, aby umożliwić pobranie tej rekompensaty od dokonującego sprzedaży zawodowo dłużnika." 

W kolejnych artykułach dokładniej przyjrzymy się tzw. dozwolonemu użytkowi w kontekście rodzaju pobieranej treści. Zapraszamy do częstego odwiedzania naszego bloga.

Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Google Buzz
  • Print
  • Add to favorites
  • email
  • PDF

Bezpieczne i łatwe hasło?

Luty 20th, 2012

W dzisiejszym artykule podpowiadamy jak stworzyć mocne, gwarantujące bezpieczeństwo hasło, które jednocześnie będzie łatwe do zapamiętania. Podstawowa zasada bezpieczeństwa mówi: nie używamy jednego hasła do logowania na wielu stronach! W ślad za nią idzie następna: z rozwagą definiujemy pytania zabezpieczające! Aby nasze hasło było bezpieczne nie należy używać słownikowych haseł, imion, dat urodzin, wieku, numerów telefonu, imion zwierząt domowych, nazw drużyn piłkarskich lub czegokolwiek innego, co ma związek z Tobą. I najważniejsze: nie udostępniaj hasła nikomu. Nigdy!

Pamiętajmy, że nie wystarczy wziąć hasło ze słownika i po prostu pozmieniać kilka liter na cyfry (np. zmieniając "Hasło" w "H@5L0!") – eksperci twierdzą, że takie zabezpieczenie można złamać w ciągu kilku minut.

Skuteczna metodą wydaje się więc np. taka, która zaleca wymyślenie zdania, które możesz łatwo zapamiętać, na przykład: "Leon Zawodowiec i Pulp Fiction to filmy, które zmieniły moje życie”, a następnie spisać inicjały wszystkich słów: LZIPFTFKZMZ. Do powstałej podstawy hasła trzeba teraz dodać małe i wielkie litery i znaki takie jak !$&+*. Najpierw zmień wielkość liter: LzIpFtFkZmZ. Teraz zmieniamy część liter w cyfry, np. spójniki I na !: Lz!pFtFkZmZ. Następnie dodajemy znaki, ja zamieniła „z" na + i znak &. Możemy zatem skończyć tak: L+&IpFtFk+&m+&.

Mając takie bezpieczne hasło wystarczy wymyślić sposób, żeby czymś się różniło dla każdej ze stron, na które się logujesz. Coś, dzięki czemu stanie się ono wyjątkowe, ale przy tym łatwe do zapamiętania.

Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Google Buzz
  • Print
  • Add to favorites
  • email
  • PDF

PIT przez Internet

Luty 13th, 2012

Posiadanie Internetu ma wiele zalet. W związku ze zbliżającym się czasem składania deklaracji podatkowej nie sposób nie wspomnieć o możliwości złożenia e-deklaracji, a co więcej o możliwości skorzystania z ulgi internetowej. Oszczędność czasu, łatwość wypełniania, szybszy zwrot nadpłaty, ochrona środowiska i to wszystko bez konieczności wychodzenia z domu! Składanie deklaracji podatkowej przez internet wymaga od podatnika jedynie dostępu do internetu i przygotowania kwoty przychodu wskazanej w zeznaniu rocznym za rok 2010.

Jak deklaruje Ministerstwo Finansów, system do tego służący jest bezpieczny i całkowicie darmowy, a gwarancje tego dają formularze interaktywne pobrane ze strony: www.e-deklaracje.gov.pl. Na tej stronie również znajdują się instrukcje opisujące "krok po kroku" sposób postępowania. W formie elektronicznej (bez konieczności posiadania podpisu elektronicznego!) można składać następujące deklaracje: PIT-28, PIT-36, PIT-36L, PIT-37, PIT-38, PIT-39, PIT-16A i PIT-19A.

Nowością jest, że od 2012 roku osoby fizyczne, które nie prowadzą działalności fizycznej lub nie są zarejestrowanym podatnikiem podatku od towarów i usług lub nie są płatnikiem składek na ubezpieczenie społeczne lub zdrowotne za zatrudnionego pracownika nie posługują sie juz NIPem. Jako identyfikator podatkowy posłuży im teraz wyłącznie numer PESEL.

Na zakończenie pragnę przypomnieć tylko, że termin składania rocznych deklaracji podatkowych upływa z dniem 30.04.2012 r. , a przy okazji rozliczenia warto pamiętać o tym, żeby przekazać 1% podatku na rzecz Organizacji Pożytku Publicznego. Wykaz takich organizacji jak i wszystkie ważne informację związane z rozliczeniem znajdują się na stronie Ministerstwa Finansów pod adresem: www.mf.gov.pl.

Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Google Buzz
  • Print
  • Add to favorites
  • email
  • PDF

Odlicz net już dziś

Luty 7th, 2012

W związku ze zbliżającym się czasem składania deklaracji podatkowej przypominamy o uldze internetowej, z której możesz skorzystać gdy poniosłeś w roku 2011 wydatki za użytkowanie internetu oraz posiadasz dokumenty to potwierdzające. Dokumenty takie powinny zawierać w szczególności: dane identyfikujące Ciebie jako kupującego usługę, dane dostawcy usług internetowych, rodzaj zakupionej usługi oraz kwotę do zapłaty. Należy pamiętać, że od podatku można odliczyć wydatki poniesione w maksymalnej wysokości 760 zł. Ulga internetowa nie przysługuje z tytułu wydatków poniesionych na instalację, serwis czy obsługę techniczną sieci.

Teraz jeszcze łatwiej…

Rozliczając się za rok 2011 podstawą do skorzystania z ulgi internetowej jest faktura VAT za użytkowanie internetu otrzymywana od operatora zarówno w formie papierowej jak i elektronicznej, tzw. "ekofaktura" (np. przesłana na podany przez Ciebie adres e-mail lub udostępniona w naszym eBOK).

Co ważne

Odliczając internet nie ma znaczenia w jakiej formie czy miejscu z niego korzystasz. W ramach ulgi możesz rozliczyć wydatki poniesione na internet użytkowany w domu poprzez stałe łącze jak i na ten bezprzewodowy (w tym za pomocą urządzeń mobilnych w komputerze lub telefonie).

Na zakończenie przypomnę tylko, że faktury VAT za rok 2011 są też dostępne w naszym Biurze Obsługi Klienta. Można odebrać je osobiście od poniedziałku do piątku w godzinach od 9:00 do 18:00.

Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Google Buzz
  • Print
  • Add to favorites
  • email
  • PDF

Nadciąga chmura….

Styczeń 24th, 2012

"Ponad 20 proc. polskich internautów przechowuje swoje pliki w Internecie, ok. 30 proc. regularnie tworzy kopie zapasowe swoich danych – wynika z badania podejścia Polaków do kwestii bezpieczeństwa w internecie, przeprowadzonego dla F-Secure przez TNS OBOP. – To wciąż niewiele w porównaniu z rynkami Europy Zachodniej. Weźmy jednak pod uwagę fakt, że 40 do 60 proc. polskich użytkowników internetu chciałoby mieć narzędzie do automatycznego backupu danych. To oznacza, że Polacy nie tylko coraz poważniej myślą o bezpieczeństwie w sieci, ale także będą coraz chętniej sięgać po rozwiązania cloudowe – komentuje wyniki badania Michał Iwan, dyrektor zarządzający F-Secure w Polsce. – Tym bardziej, że 9 na 10 ankietowanych uznało, że bezpieczeństwo ich prywatnych danych jest dla nich bardzo ważne."
Źródło: tech.wp.pl

Najlepsze co dała nam chmura obliczeniowa to zapisywanie i dostęp z dowolnego miejsca do danych. Jest to szczególnie ważne kiedy mamy do czynienia z ważnymi dokumentami, zdjęciami czy kopiami bezpieczeństwa. Dzięki chmurze wszyscy mają dostęp do swoich plików z każdego miejsca na świecie, a kopie bezpieczeństwa możemy przechowywać w sposób bezpieczny. W zależności od dostawcy usługi możemy całkowicie za darmo wykorzystać przestrzeń nawet o pojemności 25 GB. Poniżej najpopularniejsze: 

  • ADrive
    - aż 50 GB miejsca na Twoje dane, dostęp z dowolnego miejsca, dzielenie się plikami, edycja dokumentów online, FTP; 
  • Amazon Cloud Drive 
    - przechowywanie muzyki, zdjęć i dokumentów na bezpiecznych serwerach Amazona; 
  • Box 
    - proste, skalowalne i ekonomiczne rozwiązanie do zarządzania m.in. dokumentami i multimediami, dostęp z każdego miejsca; 
  • Dropbox 
    - jedno z najpopularniejszych rozwiązań tego typu; 
  • Google Docs 
    - wgraj swoje pliki bezpośrednio z pulpitu swojego komputera i edytuj online, pracuj zespołowo na dokumentach w czasie rzeczywistym.
Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Google Buzz
  • Print
  • Add to favorites
  • email
  • PDF

Młody pracownik w niebezpieczeństwie

Styczeń 12th, 2012

„Siedmiu na dziesięciu młodych pracowników często łamie zasady polityki informatycznej, a co czwarty staje się ofiarą kradzieży tożsamości przed osiągnięciem wieku 30 lat.” czytamy w ogólnoświatowym raporcie z badania opublikowanego przez Cisco.

Wyniki badań ujawniają postawy wobec polityki informatycznej oraz rosnące zagrożenie dla bezpieczeństwa danych ze strony nowego pokolenia pracowników, które właśnie wchodzi na rynek pracy. Pojawia się tu rys generacji, która wyrosła w epoce internetu i prowadzi tryb życia „na żądanie”, mieszając w miejscu pracy czynności służbowe z prywatnymi. Badanie dotyczyło aspektów takich, jak dostęp do sieci, swoboda korzystania z urządzeń mobilnych, media społecznościowe i styl pracy.
Zainteresowanie natychmiastowym dostępem do informacji jest tak mocno utrwalone u młodych pracowników, że wielu z nich pozwala sobie na skrajnie ryzykownych zachowania, aby uzyskać dostęp do internetu, nawet jeśli jest to zagrożenie dla bezpieczeństwa firmy czy, co ważniejsze, ich własnego. Na liście niebezpiecznych zachowań znalazły się: potajemne użycie bezprzewodowego połączenia sąsiada, przesiadywanie w pobliżu siedziby jakiejś firmy w celu uzyskania bezpłatnego dostępu Wi-Fi do sieci oraz pożyczanie sprzętu innym osobom bez nadzoru. Do tego dochodzi fakt, że ponad jedna trzecia pracowników (36%) przyznaje, że nie darzy respektem działu informatycznego w swojej pracy.
Pogodzenie konieczności przestrzegania polityki informatycznej z wykazywanym przez młodych pracowników pragnieniem elastyczniejszego dostępu do mediów społecznościowych, urządzeń i sieci jest nie lada wyzwaniem dla tradycyjnej kultury korporacyjnej.
Nie winne zaglądanie na Fb czy stwarzanie niebezpieczeństwa? Jak często Wam zdarza się prywatnie korzystać z sieci w miejscu pracy?

Pełne wyniki badania dostępne są pod adresem: www.cisco.com

Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Google Buzz
  • Print
  • Add to favorites
  • email
  • PDF